Leśne rozgrywki paintballa w Derkaczowej Kotlinie
Dodany przez Derkaczowa Kotlina
środa, 2 września 2020
Derkacz w Sudetach
Za pośrednictwem najlepszego w okolicy organizatora rozgrywek paintballa ze Złotego Stoku – postrzeleni.pl, udało nam się po raz kolejny w tym roku rozegrać kilka kolorowych bitew. Organizator gry zjawił się jak zwykle na czas, z całym ekwipunkiem potrzebnym do rozpoczęcia zabawy. Każdy gracz otrzymał mundur, wojskową kominiarkę, rękawice, maskę ochronną oraz karabin i 100 kulek na start.
Do gry przystąpiło nas dziewięcioro. Wybraliśmy znany już nam scenariusz – zdobywanie flagi przeciwnika. Po omówieniu zasad bezpieczeństwa i szybkim podziale na dwie grupy byliśmy gotowi do akcji! Adrenalina oczywiście na odpowiednim poziome, tak jak i chęć ustrzelenia przeciwnika.
Pierwsza grupa ruszyła do lasu i choć obszar, na którym można było ukryć siebie i cenną flagę, był ogromny, akcja rozgrywała się tylko w promieniu kilometra od bazy początkowej. Wysoka temperatura powietrza znacznie utrudniała hasanie po lesie. Łącznie rozegraliśmy 3 bitwy i choć każdy miał ochotę na więcej, po prostu zabrakło na to sił. (taaaak, w pewnym wieku z formą coraz trudniej).
Agroturystyka z paintballem
Agroturystyka z paintballem
Dzieci w Derkaczowej Kotlinie
Dzieci w Derkaczowej Kotlinie
Nie obyło się bez drobnych kontuzji typu zadrapania, stłuczenia i siniaki, ale wszyscy z uśmiechem i rumieńcem na twarzy zasiedliśmy przy ognisku, racząc się schłodzonym w strumyku piwem.
Jednak nie tylko dorośli świetnie się bawili. Dzieci, które nie wykazały większego zainteresowania tym, co robią ich rodzice, biegały beztrosko, bawiąc się w berka, chowanego i brodziły boso w strumyku. Czas znowu płynął wolniej, ruch pobudził krążenie, a umysł wydawał się być jaśniejszy.
Gdy zapadł wzrok i dzieci już słodko spały, na niebie pojawiły się setki gwiazd i tylko ogień rozświetlał bezkresny mrok, a z oddali od czasu do czasu słychać było huczenie sowy. Można było zatracić się na chwilę i zapomnieć, że kilkanaście kilometrów dalej jest świat, który oferuje tylko wymyślony strach. Głęboki wdech świeżego, chłodnego, wieczornego powietrza, bez maseczki i bez strachu.

Napisz do nas!

5 + 13 =

Crex crex… czyli o co chodzi z tym derkaczem?

Crex crex… czyli o co chodzi z tym derkaczem?

Wielu naszych znajomych zastanawia się, skąd wzięła się nazwa naszego projektu, ponieważ dla niewtajemniczonych derkacz kojarzy się z np. z owadem, gatunkiem dzikiej świni czy jakimś innym, zapewne dziwnym stworzeniem. Otóż derkacz zwyczajny jest ptakiem, otoczonym...

Dla miłośników zielarstwa i nie tylko…

Dla miłośników zielarstwa i nie tylko…

Nasze gospodarstwo rozciąga się na powierzchni 18 ha, a jego część leży na terenie Krajobrazowego Parku Gór Bystrzyckich. Swoim zasięgiem obejmuje łąki, lasy oraz strumyki. Różnorodność fauny i flory występującej na tym terenie jest dla nas naprawdę zaskakująca!

Crex crex… czyli o co chodzi z tym derkaczem?

Crex crex… czyli o co chodzi z tym derkaczem?

Wielu naszych znajomych zastanawia się, skąd wzięła się nazwa naszego projektu, ponieważ dla niewtajemniczonych derkacz kojarzy się z np. z owadem, gatunkiem dzikiej świni czy jakimś innym, zapewne dziwnym stworzeniem. Otóż derkacz zwyczajny jest ptakiem, otoczonym...

Dla miłośników zielarstwa i nie tylko…

Dla miłośników zielarstwa i nie tylko…

Nasze gospodarstwo rozciąga się na powierzchni 18 ha, a jego część leży na terenie Krajobrazowego Parku Gór Bystrzyckich. Swoim zasięgiem obejmuje łąki, lasy oraz strumyki. Różnorodność fauny i flory występującej na tym terenie jest dla nas naprawdę zaskakująca!

Pierwsze koty za płoty

Pierwsze koty za płoty

Czyli pierwsze, gotowe do zamieszkania pokoje i pierwsi zadowoleni goście! Choć prace budowlane nadal trwają, pierwsi goście pojawili się już czerwcu. Z niecierpliwością czekaliśmy na ich ocenę oferowanych przez nas standardów. Kiedy okazało się…